Nie ma leków, które wyleczyłyby całkowicie z mukowiscydozy, dlatego życie pacjentów z tą chorobą to ciągła, ciężka walka o zachowanie jak najlepszego stanu zdrowia, zachowanie wydolności płuc. Walka z mukowiscydozą to codzienna dawka leków i inhalacji, codzienna fizjoterapia oddechowa, utrzymywanie aktywności fizycznej, odpowiednia i specjalistyczna dieta.

Dla chorych z mukowiscydozą niebezpieczne są infekcje płuc. Każda taka infekcja czyni nieodwracalne szkody w płucach pacjenta. Chorzy próbują wystrzegać się sytuacji, w których będą narażeni na kontakt z niebezpiecznymi drobnoustrojami. Dlatego w niektórych sytuacjach chorzy noszą jednorazowe maski na twarzy. Najczęściej są to te same miejsca, w których osoby niechorujące na mukowiscydozę, również mogą złapać infekcję: w sezonie “grypowym” skupiska ludzi, autobusy, pociągi i tramwaje, miejsca użyteczności publicznej, urzędy.

Jednak najczęściej chorzy na mukowiscydozę noszą jednorazowe maski na twarzy w przychodniach i szpitalach. To właśnie w tych miejscach jest najwięcej potencjalnie niebezpiecznych bakterii, które mogą wywołać infekcję płuc.